ALA

PROSTE ZDOBIENIE WALENTYNKOWE W KILKU KROKACH!

By Alicja - lutego 11, 2019


Jestem jedną z tych osób, które nie ekscytują się na myśl nadchodzących walentynek. Nie byłam w stanie zrozumieć tej komerchy, lecz myślałam, że gdy w końcu będę miała z kim ten dzień spędzić, to zrozumiem. Mimo prawie dwóch lat razem ani ja, ani mój chłopak nie rozumiemy tego szału. Serduszka zalewają nas niemal w każdym sklepie. Zaczynając od uroczych lizaków, kończąc na pluszowych sercach za ceny dwa razy większe niż są warte. Stwierdziłam jednak, że tymi serduszkami też można się zainspirować i w jeden wieczór wyczarowałam zdobienie, z którym poradzi sobie każdy!

CO BĘDZIE NAM POTRZEBNE?

Jeśli masz sondę kosmetyczną, to masz prawie wszystko. Wiem jednak, że nie każdy akurat posiada takową, sama kilka lat temu, zamiast kupić najprostszą na świecie za 2zł, używałam szpilki zakończonej okrągłą główką lub wykałaczki.  Efekty były podobne, wymagały tylko trochę większej pracy. Oprócz samych narzędzi przydałoby się mieć jeszcze to coś, czym namalujemy owe kropki. Ja wybrałam lakier hybrydowy ze względu na możliwość ścierania i malowania kolejny raz, mamy wtedy większą kontrolę. Jak jednak możecie zobaczyć, kontury moich serduszek są trochę bardziej rozmazane. Precyzyjniejszy efekt byłby z farbkami akrylowymi lub paint gelem ale akurat ani jednego, ani drugiego nie miałam pod ręką.


Zaczynamy od koloru bazowego, który przemywamy Cleanerem i delikatnie matowimy. Matowa powierzchnia zapobiega przed rozlewaniem się koloru, nasze zdobienie zyskuje wtedy ostrzejszy kształt. Ja dałam 2 warstwy, jeśli macie kolory o słabej pigmentacji - dajcie 3, żeby mieć rezerwę i po przejechaniu bloczkiem polerskim, nie skończyć z prześwitami.


Nasze serduszka rozmieszczamy w kilku rzędach, delikatnie wobec siebie przesuniętych. Dawno, dawno temu kropki malowałam w ułożeniu niczym 4 na kostce do gry. Wyglądało to okropnie, a ja nie wiedziałam w czym leży problem. Później odkryłam, że ułożone pomiędzy, niczym oczka w wyrzuconej na kostce piątce, wyglądają o niebo lepiej.
Każde z serduszek zaczynamy malować od dwóch identycznych kropek obok siebie i łączymy pędzelkiem lub sondą - w moim przypadku zabawa sondą była o wiele szybsza i dawała większą kontrolę.



Gdy jeden rząd będzie gotowy, przechodzimy do kolejnego, a serduszka wstawiamy na wysokości przerw w poprzednim rzędzie - dokładnie tak jak na zdjęciu!






Gdy nasze serduszka są już gotowe - warto pokryć je dwiema warstwami topu. Ja w tym wypadku użyłam matowego (daje kolejną szansę lakierowi GDCOCO, kto śledzi nas na Instagramie, ten zna moje obecne zdanie o nim. 😅 ). Pierwszą warstwę topu delikatnie wyrównałam bloczkiem żeby wyeliminować wszlekie górki i dołki. Dodałam drugą warstwę i gotowe! :)



Resztę paznokci pokryłam moim ukochanym jaskrawym czerownym GDCOCO ( odcień 801 ), a na palec środkowy postanowiłam wykorzystać pyłek z Aliexpress, który miał być "lustrem" ale finalnie zupełnie go nie przypomina 😂. Jeśli tez zdecydujecie się użyć pyłków - pamiętajcie o użyciu dwóch warstw topu. Te skurczybyki lubią odpryskiwać!


Robicie wzorki na paznokciach czy jednak cenicie sobie klasykę? Przyznam się Wam, że gdy baaardzo mi się  nie chce to najzwyczajniej w świecie używam naklejek wodnych. Efekt WOW w 5 minut!

-Ala.♥



  • Share:

You Might Also Like

0 komentarze