ALA

Zgubiłam go...

By Alicja - grudnia 22, 2018

 


W pośpiechu wstając do pracy, starając się nadrobić wszelkie zaległości, ładując baterie energią w płynie z dodatkiem mleka bez laktozy, zleciał mi cały listopad i ponad połowa grudnia. Zdążyłam zmienić pracę, spędzić cały weekend nad projektem na uczelnie, który ewidentnie nie był wart mojego czasu, nadrobić zaległe spotkania z przyjaciółmi, żyć nie tylko pracą i studiami, znaleźć czas dla innych. Nie zdążyłam pomyśleć o sobie.

Grudzień to często miesiąc pośpiechu, kupowania prezentów na szybko, biegania od sklepu do sklepu, dopinania wszelkich projektów. Nikt nie chce wchodzić w nowy rok ze starymi obowiązkami. Nowy rok kojarzy nam się z nową kartą, milionem postanowień. Gdybym za każde niespełnione postanowienie dostawała pieniądze, wygrzewałabym się pewnie teraz w jakimś egzotycznym kraju, sącząc leniwie drinka. Mogę sobie tylko pogdybać, koniec końców, nie ma nic za darmo, nie ma efektów bez wysiłku. Zakasuje więc rękawy, nie tworzę nowych postanowień, staram się myśleć raczej dosyć trzeźwo, dawać z siebie 120% i jeszcze więcej.

Grudzień to też święta, choinka, rodzinne spotkania. Jeśli już wspominamy o choince — będzie pewnie jak co roku. Kilka brzydkich słów, rzuconych pod nosem przy rozplataniu lampek dopiero zdjętych ze strychu, kilka zbitych bombek, parę wymian zdań z resztą rodziny, która przyozdobiłaby to wszystko lepiej i ładniej. Po choince złapiesz za ścierkę i cały weekend spędzisz na przemian, sprzątając lub gotując. Wszystko po to, by te 3 dni spędzić z rodziną, zmęczoną wszelkimi porządkami tak jak ty. Wujek pewnie spyta, czy "masz tam kogoś", ciocia powie, żebyś jadła więcej. Wszystko jak co roku...



Istota świąt tkwi w czymś innym. Nie znajdziesz jej w tych 12 potrawach albo w stosie prezentów pod choinką. Święta to ten czas, który powinniśmy spędzić razem. Bez kłótni, bez kilkudziesięciu godzin spędzonych na gotowaniu i sprzątaniu. Bez ogromnych kłótni na tematy polityczne. W dobrym nastroju i towarzystwie. Zostawiając wszelkie problemy i spory za sobą. Prezent nie musi być najdroższy, choinka najpiękniejsza na świecie. Oddałabym każdy prezent za te kilka dni spokoju. Dla mnie, dla bliskich, dla wszystkich.

W tym roku robię wszystko inaczej. Większość prezentów kupiłam dawno temu. Grudniowe polowanie na prezenty było dla mnie jedynie kupowaniem kilku dodatkowych rzeczy. Zdążyłam już nawet ubrać choinkę która zwykle w pośpiechu jest ubierana w Wigilię.  A to wszystko wciąż za mało, okna czekają na umycie, podłoga w kuchni czeka na solidne wyszorowanie, łazienki też ktoś musi sprzątnąć, do tego licencjat. Stary Donald farmę miał ija ija o! 
Często nasze wyobrażenia osiągają w naszej głowie nierealne rozmiary. Dokładamy sobie kolejne obowiązki, bo czujemy się tak dziwnie nie robiąc nic. Przecież to nie wakacje...

Chcę wam dzisiaj przekazać, abyście po drodze nie zgubili czasu tak jak ja. Aby świąteczny klimat udzielił wam się nie tylko w playliście na Spotify i zdjęciach choinek na Instagramie. Żebyście nie zgubili tego, co dla Was najważniejsze w świętach


- Ala. ♥





  • Share:

You Might Also Like

0 komentarze